FANDOM


Utwór: Chyba widziałem kotka Wykonawca: 52 Dębiec




Kotku, Schowaj swe pazurki, Nie chcesz chyba mnie podrapać, Wiesz ze nie mam złych intencji, Kiedy chcę ciebie za ogon złapać, Są powody do mruczenia, A ja mam taki powód, Ja mam takie coś, Więc po co ta złość, To jest to, Co tygryski lubią najbardziej, To jest to, Dzięki czemu kotki mruczą najgłośniej, Nie musisz się bać, Nic ci sie nie stanie, To jest tylko rajskie mleczko, Specjalne wydanie, Podejdź jeszcze bliżej, Klęknij na kolanie, Moje kochanie, Jedyny sposób na jego uzyskanie, To ssanie, Ja wiem ze lubisz takie zabawianie, Tylko czasem lubisz bawić sie przekomażaniem, Tak oznacza nie, Nie oznacza tak, Sensu brak, Wszystko na wspak, Jedyne co się nie zmieniło nadal czuje twój zapach i twój smak, Kto sie czubi ten sie lubi, A co jeszcze kotek lubi, Może buzi, buzi, Może podrapać za uszkiem, Pogładzić paluszkiem, I nazwać "Koteczkiem", Albo poczęstować koktajlem Malibu z Coca-Colą albo z mleczkiem, A może opowiedzieć ci bajeczkę, Za siedmioma górami, Za siedmioma dolinami, rzekami, lasami, Była sobie przepiękna kraina, Powietrze czyste tak jak kokaina, Delikatny powiew wiatru jak muśnięcie twoich ust, Słońce gorące tak jak w Kaliforni, Lecz mnie nie rozgrzewa jak twoje pośladki i twój biust, Błyskawicznie tak jak naciśnięty spust, Jest jezioro, A tuż biały domek, A w tym domku ty razem ze mną, Przy mnie poczujesz że żyjesz, Ze mną, Poczujesz sie potrzebną.

DEEP

Chyba widziałem kotka, Co by kotek chciał, Pierwsza i druga zwrotka, Kici, Kici miał, x4

Chyba widziałem kotka, A nie to ta idiotka, Która myśli ze jest tak cudowna, Zmysłowa, Ponętna, A jednyne co sprawia ze ma takie duże powodzienie, To to ze zawsze jest chętna, I co dziwisz się bracie, Powiedz kto na widok laski która sciaga gacie, Za przejażdzke samochodem, Puścić to mimochodem, Ładne nogi, Uśmiechnięta minka, I czerwona szminka, Kiedyś troche zbyt śmiała dziewczynka, Teraz sexbomba blodnynka, Tym ze włosy farbowane, rzęsy sztuczne, A paznokcie przyklejane, I 5 mm tynku, Na porytej po (???) twarzy, Mimo to wszystkim sie marzy, "Chociaż jedna noooc", Ale niestety ona jest luksusowa, Tak jak diamentowa kolia, Lub limuzyna rządowa, W głowie tylko bumy, Drogie perfumy, Podrabiane szampany, Wina i koronkowa bielizna, Zawsze niezbyt skąpa, By pozostały ukryte, Rozstępy na dupie i piersiach blizna, Życie usłane rózami, Zabawami, Prezentami, Wciąż nowymi facetami, Zużytymi prezerwatywami, Jeszcze szczęscie i sielanka, Jak wyjęta z życia bajka, Jak księżniczka uwięziona gdzieś daleko z tąd, 7 mórz, 7 gór i 7 rzek, Dzieli ją jak 7 grzechów głównych, Od piękności, A gdy patrzy w lustro widzi tylko cień kobiecośći.

Chyba widziałem kotka, Co by kotek chciał, Pierwsza i druga zwrotka, Kici, Kici miał, x4

Daj mi te noc, te jedną noc [daj mi] Daj mi te noc [kotku], te jedną noc [taaa] Daj mi te noc, te jedną noc [dawaj] Daj mi te noc [taaak], te jedną noc