FANDOM


Utwór: Calavera Wykonawca: Grupa Operacyjna



Nasz świat jest zimny, nasz świat jest brudny Jego chmury są szare, czarne są jego trumny Ludzie tam mają pięści zaciśnięte, kamienne serca i twarze zawzięte

Samobójcy szukają na życie leku Potoki łez razem z deszczem płyną do ścieku Blade słońce umiera za stalowymi chmurami Tylko niewielki promień przebija się czasami

Co to za miejsce? – pytasz – co to znaczy? Wyjrzyj za okno, jeśli chcesz zobaczyć Ten świat to bestia, która słabych upokarza Ma oczy neonowe, ma zęby z żelaza

Stoję tutaj, żeby Ci to przekazać Kłamiesz, jeśli mówisz, że Cię to nie przeraża Kolejne minuty, życie na ostrzu noża Niech to pochłonie jakiś piekielny pożar!

[refren]

Mam tego dość – chciałbym stąd uciec Przepełnia mnie gniew – chciałbym stąd uciec Gdziekolwiek, daleko lub wysoko Chciałbym stąd uciec ale nie ma dokąd x2

Witajcie w świecie, który niedługo się skończy Tutaj dni nie płyną – każdy się sączy Teraz światło blednie, przepowiednie i wyrocznie Idę na całość, po śmierci odpocznę

Widziałem dwie wieże, miałem w ręku dwa losy Słyszałem … szepty, potępione głosy Waham się cale życie, pewnie nigdy nie przestanę Planów nie układam, bo nic nie idzie zgodnie z planem

Tylu tu ludzi, pytam: kto jest z nami? Tylko stal i beton a nigdy aksamit Wybuchowy jak dynamit – ogień wam przynoszę Tutaj będzie eksplozja, o szacunek nie proszę

Sam jestem jak wieża – stoję sobie i patrzę Brzydzi mnie to co widzę, lecz rymami nie płaczę Bo słowa mogą być tylko niebezpieczne Panie Boże – dzięki, że życie nie trwa wiecznie!

[refren]

Mam czasem taki sen, taki sen mi się marzy Leżę samemu pośrodku bezkresnej plaży Czuję gorący piasek, słyszę jak szumią fale Gapię się na chmur narkotyczny balet

Jest wspaniale ale szybko mija ten stan Budzę się w świecie, który naprawdę znam A za dobrze znam, nigdy się nie przyzwyczaję Wolę uciekać w świat urojeń i bajek